Włoskie urodziny Asi

Obrazki w obiektywie niczym z sycylijskich filmów towarzyszyły mi podczas upamiętniania trzydziestych urodzin zakochanej we Włoszech Asi. Rzadko kiedy można spotkać ludzi ciepłych i radosnych niczym Rzymska starówka wczesnojesiennym wieczorem. Trudno było mi uwierzyć, że znajduję się na szczecińskim Prawobrzeżu, jednak dzięki jubilatce i jej przyjaciołom mogłam poczuć się jak na Półwyspie Apenińskim. Spójrzcie tylko na stylizacje niczym z trylogii o Ojcu Chrzestnym! Efekty tej sesji prezentuję poniżej.